Breloczki od serca

Mogłoby być słodko, romantycznie… kolacja przy świecach… i w tym momencie rozpakowuję czerwoną poduchę uszytą z czegoś w rodzaju futerka, pluszu i ścierki kuchennej w jednym ( sądząc po zapachu ), a napis „LOVE” jest dopełnieniem całej atmosfery. Pewnie gdybym była nastolatką, to podusię wielbiłabym przez cały kolejny rok lub miesiąc, w zależności od siły tego „LOVE” ;).

I tu moje pełne zrozumienie dla sceptycznie nastawionych do walentynek. Z drugiej strony serce nie takie straszne, nawet jeśli jest czerwone :).  Dla tych z Was, którzy na przekór chińskiemu napływowi kiczu, szukają pomysłu na prezent od serca, przygotowałam breloczki.



Nawet jeżeli walentynkom mówicie „NIE”, to dzisiaj pokażę Wam:

  • inne sposoby na przyszycie guzików
  • jak uszyć oraz estetycznie wykończyć ozdobę z filcu

Serduszko z filcu

Potrzebujemy:

  • filc ( użyłam filcu o grubości 3mm)
  • guziczki
  • kółko do kluczy ( możecie kupić w sklepie pasmanteryjnym )
  • mulina lub kordonek
  • sznurek / tasiemka
  • watolina lub inne wypełnienie
  • igła, nożyczki, szpilki


Pierwszy etap to ustalenie kształtu naszego serduszka.

Przygotowałam dla Was szablon takiego kształtu, z jakiego szyłam breloczki, ale także zakładki. Możecie go pobrać, wydrukować i wycinać do woli.

Bok linii prostej mojego serca ma 5cm ( jak oznaczyłam na szablonie ). Malutkie ma 3cm ( przyda się kiedy chcecie naszyć aplikacje na serce ), a duże 9cm.



Serduszka wycięte i możemy ozdabiać.



Guziczki z czterema dziurkami przyszywałam do zewnątrz, po dwa przeszycia w każdą dziurkę. Te z dwiema dziurkami przyszywałam tak samo z odstępami, ale tylko w jedną dziurkę. Szycie wyszło asymetrycznie, a nitki zasłoniły drugą dziurkę.



Spięłam szpileczkami sznurek i drugie serce.

Szycie zaczęłam od prostego boku! Żeby supełek kończący nitkę schował się w środku, najpierw przebiłam igłę przez wierzchnią warstwę filcu, a dalej zszywałam ściegiem fastrygowym ( góra-dół, w równych odstępach ).




Dzięki temu, że zaczęłam od prostego boku serca, łatwiej było mi równo wypełnić serce i prosto zaszyć.



Użyłam wypełnienia do poduszek, które upychałam przy pomocy ołówka.

Świetnie także sprawdzą się rajstopy. Moja babcia odkładała te, które były pozaciągane, by użyć jako wypełnienie maskotek, podusi, igielników… Obcinała części ze szwem i zostawiała te mięciutkie.



Serduszko zaszywamy.

Tak jak na początku schowałam supełek kończący nitkę, tak teraz trzeba ukryć zakończenie szycia. Przeszłam igłą przez pierwsza warstwę filcu.



Przez szew przebiłam igłę.



Kolejno przez nitkę. Zacisnęłam…



…I nie było tematu ;). Zakończenie schowało się w warstwach filcu.



To jeszcze ukrycie nitki. Wciągnęłam w serce, przycięłam i gotowe :).



Mam nadzieję, że ta instrukcja pomoże Wam wykonać śliczniutkie, słodziutkie, bez „LOVE” prezenty od serca :). Jeśli coś pominęłam, to piszcie w komentarzach.

Ta praca była na tyle przyjemna, że powstała cała kolekcja serc walentynkowych. Jedna zasada szycia, ukrywania nici i cała masa możliwości ozdabiania. Tyle czerwieni, to tutaj jeszcze nigdy nie było :).