Chustecznik na szydełku

Książki nie ocenia się po okładce, a chusteczek po opakowaniu. Jednak niektóre pudełka są tak śliczne, że mogą z powodzeniem pełnić funkcję dekoracyjną. Ba, aż szkoda je zakrywać. I pewnie bym nie pomyślała o etui na chusteczki, gdyby nie wyraźne „zamówienie” Agnieszki. W sumie racja, bo te tańsze chusteczki ( niekoniecznie gorsze ), już w takie piękne pudełka nie są opakowane.



Chustecznik na szydełku

Sprawa rozmiaru, ilości oczek, słupków… komplikuje się już na początku, bo pudełka są różnej wielkości. Postaram się jednak tak opisać, żebyście mogli dopasować do własnych.

Na pewno niezbędne są:

  • bawełniany sznurek lub włóczka
  • szydełko

Wersja nr 1.

Pudełko z Rossmana ( 22,5cm x 11,5cm x 5cm ) – Z szarego sznurka ( gr. 3mm ), na szydełku ( 6mm ). Robiłam z pięciu prostokątów, które zszyłam w całość. Wystarczył motek sznurka, długości 50m.





Wersja nr 2.

Pudełko Velvet ( 22,5cm x 11,5cm x 7cm ) –  Z jednego dłuższego prostokąta i doszytych dwóch małych na boczki. Identyczny rozmiar sznurka i szydełka. Chustecznik miał być cały z turkusowego sznurka, ale na ten rozmiar pudełka, jeden motek to za mało !!!



Z braku miętowego sznurka, sprułam do linii boku i dodałam biały sznurek. Sposób ok, ale wlot na chusteczki wyszedł za duży i to połączenie kolorów jak dla mnie bez szału ;).



Sprułam całość i zrobiłam chustecznik w wersji Nr 3.

  • to samo większe pudełko Velvet
  • sznurki grubości 3mm plus resztka grubszej włóczki
  • szydełko 6mm

Tym razem chustecznik składa się z dwóch elementów.



 Zsumowałam ilość oczek na obwód pudełka ( 10 + 10 + 21 + 21 = 62 oczka łańcuszka ), które połączyłam.



Przerabiałam na około:

1 rząd słupków ( miętowy sznurek ) + 1 x półsłupek ( granatowa włóczka ) + 2x słupek ( biały sznurek ) + 1 x półsłupek ( miętowy sznurek ). Jeśli ma być w jednym kolorze, łącznie daje 4 słupki.




Klapka w kolorze miętowym:



Do czwartego oczka ( od lewej ) dowiązałam sznurek i wyrabiałam 3 rzędy słupków. Przy trzecim połączyłam łańcuszek.



Dalej już z górki :). Kolejne dwa rzędy słupków i klapka prawie gotowa.




Tak jak w wersji nr 2, wlot był ciut za duży. Obrobiłam go granatową włóczką.




Ostatni etap to połączenie klapki z pasem na boki.

„Zszyłam” sznurkiem na okrętkę. Dzięki temu, że ostatni rząd na pasku jest turkusowy, łączenie jest niewidoczne.




Po kilku pruciach i trzech wersjach wyrabiania stwierdzam, że ta ostatnia najładniej układa się na pudełku. Co nie oznacza, że poprzednie się nie sprawdzą. Brakuje tu kwadratowego pudełka, ale na tej podstawie bez problemu wydziergacie kwadratowe etui.





Nie do końca wywiązałam się z zamówienia, bo miało być uszyte, ale tak mnie szydełko porwało, że… Następnym razem będzie w wersji z tkaniny :). Jak to dobrze, że czasem piszecie z prośbą o konkretną instrukcję, bo sama bym na szydełkowy chustecznik nie wpadła.

A może macie doświadczenia lub pomysły na inne wersje ?