Domowe mydełka

Przepisów na własnoręcznie przygotowane mydła znajdziecie w internecie całą masę. Dzisiaj przygotowałam instrukcję na te najprostsze domowe mydełka. Bez chemii, upiększaczy i aromatów… Żeby były jak najbardziej naturalne. Dzięki płatkom owsianym i kawie mają właściwości łagodzące i złuszczające, do tego wyglądają równie smakowicie co ciasteczka. Przynajmniej mój syn widząc je, już zabierał się za próbowanie ;).

Ładnie zapakowane, idealnie nadają się na prezent.



Domowe mydełka DIY

Potrzebujemy:

  • szare mydło
  • 1 łyżeczka kawy zmielonej
  • 5 łyżeczek płatków owsianych
  • tarka
  • foremki
  • naczynia do roztopienia mydła


Pierwszą kostkę mydła starłam na grubych oczkach i dodałam 5-6 łyżek wody.

Miseczkę z mydłem wstawiłam do większego garnka z wodą i roztapiałam w kąpieli wodnej.



To jest chyba najtrudniejsza część robienia mydełek. Trzeba wykazać się cierpliwością i kiedy podniesie się temperatura, ciągle mieszać topiące się mydło, do uzyskania gładkiej masy.



Foremki ułożyłam na talerzu wyłożonym folią aluminiową.

Możecie użyć dowolnych foremek, również tych dziecięcych na piaskowe babki. Wtedy najlepiej jest posmarować foremki oliwą z oliwek, żeby łatwo je wyciągnąć.



Do pierwszej porcji dodałam 1 łyżeczkę kawy, wymieszałam i nałożyłam do foremek.



Do drugiej partii mydełek roztarłam w moździerzu 4 łyżeczki płatków owsianych. Możecie zmielić je młynkiem.




Na dno wysypałam płatki, żeby mydełka ładnie się prezentowały.



Analogicznie dodałam owies do masy mydlanej i wyłożyłam do foremek.



Ponieważ obie wersje mydła rozcieńczyłam niewielką ilością wody ( 5-6 łyżek ), trudno je było roztopić, za to powierzchniowo zastygały prawie natychmiast. Bez problemu wyciągnęłam je z foremek po kilku minutach i zostawiłam do wyschnięcia.



Dzień później moje mydlane ciasteczka trzymały formę, ale jeszcze w środku nie były idealnie suche.



Dwa zostawiłam w prezencie dla siebie ;). Chyba zasłużyłam ?

Patyczkiem do szaszłyków zrobiłam dziurkę, przyciągnęłam bawełniany sznurek i powiesiłam w łazience. Będą pod ręką i nie rozmokną w  mydelniczce.



Pozostałe zapakowałam w organzę.



Dopisałam informację o mydełkach na bilecikach, żeby nie było wątpliwości że to nie ciasteczka ;), a ponadto by babcia wiedziała, że:

Owsiane mydełko ma właściwości łagodzące, nawilżające, oczyszczające i złuszczające.

Kawowe mydełko pilinguje, jak również sprawdzi się w kuchni, bo świetnie usuwa zapachy cebuli i czosnku z dłoni.

Przewiązałam kokardką i prezent dla babci gotowy.



Do samodzielnie przygotowanych mydełek możecie dodawać aromaty, naturalne barwniki, zioła… Tu pomoże Wam blog Herbiness, na którym Inez z pasją prezentuje pomysły na naturalne mydła i kosmetyki. W tą tajemną wiedze ja się nie mieszam ;).