Kruszący się próg

To będzie zupełnie nieprofesjonalny, babski wpis o irytującym wypełnieniu / progu na balkonie. Pomyślałam, że nie tylko mnie może to dotyczyć.  Z góry przepraszam fachowców, którzy pewnie się obruszą, że nie wykorzystałam odpowiednich wypełniaczy, uzupełniaczy czy naprawiaczy do tego przeznaczonych.

Wracając do mojego progu. Przy wstawianiu drzwi balkonowych panowie uzupełnili szczelinę miedzy płytkami, a futryną czymś ;), co teraz nazywam progiem. Po kilku latach wypełnienie zaczęło coraz bardziej pękać, kruszyć się i miarka się przebrała. Jeszcze chwilkę i zacznę potykać się o tę dziurę ;). Rozwiązanie poniekąd samo się znalazło. Fugowałam płytki balkonowe i została resztka. Skoro jest przeznaczona do płytek łazienkowych, wytrzymuje również na balkonie, to jej właśnie użyję do naprawy. Jedyne co mnie zastanawiało, to czy dystans do wypełnienia nie jest zbyt szeroki.

Potrzebujesz:

  • resztkę fugi
  • naczynie do rozmieszania
  • szpachelkę
  • gąbeczkę kuchenną

Zdjęcie poniżej to na otuchę ;).  Spokojnie, u nas tylko mały próg :)


prog_3


Zaczynamy od wydłubania szpachelką tego, co ewidentnie się rusza. Resztki, śmieci, kurz itp. wciągamy odkurzaczem. Pora na rozmieszanie fugi z wodą.


prog_10


Do wypełniania fugi między płytkami służy specjalna packa, ale jeśli nie mamy, szpachelka powinna wystarczyć. Uzupełniamy solidnie szczelinę.


prog_9


Teraz przyda się pojemnik z wodą i gąbeczka. Moczymy ją w naczyniu i przecieramy wypełnienie / ściągamy nadmiar fugi. Nie wystarczy tylko raz przetrzeć i trzeba zrobić to teraz, bo zaschniętą fugę trudno usunąć. Płuczemy gąbeczkę i jeszcze raz wygładzamy fugę. Myjemy też to, co wokół. Dokładnie tak jak ja wygładzimy, tak potem będzie wyglądać ;). Nie jest samopoziomująca, więc warto się postarać.


prog_8


prog_7


Zostawiamy do wyschnięcia. Następnego dnia powinna już zmienić konsystencję na stałą, niemniej pełną wytrzymałość uzyska po kilku dniach. Dla pewności, żeby nikt nam progu nie zepsuł, zamykamy drzwi balkonowe na kłódkę, a klucz głęboko chowamy ;), albo przykrywamy czymś, co będzie stanowiło widoczną barykadę ;).


prog_4


Na koniec kiedy fuga już wyschnie można dodatkowo pomalować ją gruntem.


prog_13


prog_2


Moja fuga ma już kilka tygodni i nic nie pęka :). Mam nadzieję, że przetrwa minimum tyle, ile trwało poprzednie wypełnienie :).