Mini tablica na klucze

Czyli połączenie wieszaka z tablicą na notatki. Coś dla zapominalskich, miłośników praktycznych dekoracji i tych, którzy na wielką tablicę miejsca nie mają. Najfajniejsze w tej tablicy jest to, że jej wykonanie nie wymaga wielkich zdolności i specjalistycznych narzędzi.



Tablica DIY

Materiały:

  • drewniana deska i listewka
  • stare klucze
  • farba tablicowa
  • lakier do drewna
  • klej do drewna
  • taśma malarska
  • kawa rozpuszczalna
  • papier ścierny lub kostka szlifierska
  • wkręty do drewna
  • zawieszki meblowe
  • pędzle, kombinerki, śrubokręt
  • ołówek, linijka


Od Was zależy jakiej wielkości będzie tablica. Ja miałam deskę sosnową 20x30cm, a listewkę docięłam brzeszczotem i przetarłam nierówności kostką ścierną.

W każdym markecie budowlanym można poprosić o przycięcie desek na wymiar. Często też mają odpadki/ścinki na dziele cięcia, które kupicie za parę groszy.


Bejcowanie kawą

Pierwszy krok to przyciemnienie drewna kawą rozpuszczalną. Tak, tak, kawą. Jedna mała saszetka ( łyżeczka kawy ) w zupełności wystarczy. Oczywiście taka bez śmietanki i słodzików ;). Zalewamy kawę gorącą wodą ( ok. 50ml ).



Nakładamy kawę pędzlem. Dokładnie tak, jak bejcę i zostawiamy do wyschnięcia.



Mocujemy półeczkę z listewki.

Opcje są dwie, albo nawiercamy dziurki pod wkręty, albo po przyklejeniu przybijamy od tyłu gwoździkami. To tak dla pewności, jakby ktoś się chciał na półeczce wesprzeć ;).



Klejem do drewna przyklejamy listewkę i dokręcamy wkrętami od tyłu.



Całość jeszcze raz przecieramy papierem ściernym i zabezpieczamy lakierem akrylowym do drewna.


Malowanie tablicy

Po wyschnięciu lakieru, taśmą malarską wyznaczamy miejsce na tablicę. Tak zabezpieczoną deskę możemy malować farbą tablicową. Wałkiem, wtedy powierzchnia tablicy będzie gładka lub pędzlem jak ja, wzdłuż rysunku drewna.

Tablicówką malujemy minimum dwie warstwy oraz co ważne, można po niej pisać dopiero po 3-4 dniach !!!



Haczyki z kluczy

Pewnie znajdziecie gdzieś w domu niepotrzebne klucze do drzwi. Ja miałam takie naprawdę stare. Niektóre z wytłoczonym kościołem Mariackim i napisem „Kraków”. Czekały na pomysł, aż się doczekały.



W tym momencie przydałoby się imadło lub silne, męskie dłonie. W zasięgu moich były jedynie kombinerki i powiem Drogie Panie – da się :). Trochę siły potrzeba, jednocześnie wymaga delikatności, bo łatwo taki klucz przy gięciu złamać.



Te klucze, które się nie złamały przykręcamy wkrętami. Montujemy dowolne zawieszki do tablicy i gotowe :).








Jestem przekonana, że jeśli tylko spróbujecie, to przekonacie się jak szybko i łatwo ją zrobić. Niewielka, a tyle radości z własnego dzieła :). Trzymam kciuki za Wasze tablice !!!

Kasia