Motylki – Transfer na szkle

Od dłuższego czasu chciałam Wam pokazać, jak przenieść grafikę na szkło. Ozdobić słoiczki, zrobić etykiety na pojemniki z przyprawami, czy spersonalizować szklany prezent. Możliwości wykorzystania tej techniki jest cała masa. Pewnie już nie raz widzieliście transfery na drewnie, tkaninach… Najczęściej czarne. U mnie kolorowe motylki, bo w kolorze też można :).



Wbrew pozorom sprawa jest bardzo prosta, a potrzebujecie:

  • wydruk obrazka / napisu na drukarce laserowej
  • taśma klejąca bezbarwna
  • nożyczki
  • miseczka z wodą
  • szklane naczynie do ozdobienia

Transfer na szkło

Punkt pierwszy, to wybranie motywu, którym chcecie ozdobić szkło. Motylki pobrałam ze strony Pixabay.com. Znajdziecie tam całą masę zdjęć i grafik, które możecie wykorzystywać legalnie za darmo.  Na koniec dodaję linki bezpośrednie do wybranych przeze mnie motylków. 



Pobrane grafiki zapisałam na dysku i przygotowałam do druku na kartkach A4. Możecie zrobić to w dowolnym programie graficznym lub jak ja w Microsoft Word.



Drukarki nie posiadam ( nie licząc atramentówki w piwnicy ), za to mam w okolicy punkt xero gdzie za 1,80 zł przemiły pan wydrukował moje motylki i inne robactwo, na najzwyklejszym papierze :).



Do ozdobienia przygotowałam szklankę po wypalonej świecy i słoiki. Kiedyś już pisałam jak oczyścić słoiki / puszki / butelki z kleju po etykietach. Tym razem zamiast rozpuszczalnika testowałam zmywacz Tesa. Mile mnie zaskoczył. Wystarczy spryskać powierzchnię i zetrzeć ściereczką. Przy bardziej opornym kleju czynność powtórzyć i po kleju :). Na pewno o niebo lepiej pachnie niż rozpuszczalnik.



Na wycięty obrazek przyklejamy taśmę klejącą bezbarwną.



Druk laserowy w przeciwieństwie do atramentowego, jest wprasowany w papier poprzez wysoką temperaturę. W zasadzie powinien być suchy po wydrukowaniu ale sprawdziłam i najlepiej przenosi się nadruk „świeży” na taśmę. Następnego dnia robiłam transfer z czarnych robaczków i nie wyszedł tak idealnie.

Dociskamy łyżeczką wydruk do taśmy.



Oklejonego motylka wrzucamy do miseczki z ciepłą wodą.



Zwiną się w rulonik i ok, ale nie może być ich zbyt wiele, ponieważ się posklejają.



Na pewno jest minimalny czas, powiedzmy 5 minut moczenia, a czy jest maksymalny ? Nie wiem. Robiłam sobie przerwy w pracy i te, które moczyły się dłużej wyszły identycznie.

Generalnie moczymy do momentu, aż papier zacznie odchodzić.



To co nie zejdzie za pierwszym pociągnięciem, ścieramy/rolujemy palcem. Możecie wypłukać taśmę i dalej ścierać.



Aż do starcia wszystkich resztek papieru.



Mokry przyklejamy do oczyszczonego szkła. Dokładnie tak, jak na mokro przykleja się okleinę.



Ja jeszcze przycięłam motylka po obrysie, bo nadmiar taśmy mnie nie przekonywał.




W całej okazałości szklanki pod tea lights prezentują się tak :).




To tak na dobry początek, bo motylkami i całym wydrukowanym robactwem ozdobiłam jeszcze sporo szkła, o czym w kolejnych instrukcjach. Przyznacie, że wcale nie trudne :).

Jeszcze obiecane linki bezpośrednie do kolorowych motylków.


Motylek 1


Motylek 2


Motylek 3


Motylek 4



A Wy jak wykorzystacie transfer na szkle ?

Pochwalcie się koniecznie swoimi pomysłami w komentarzu.

Miłej zabawy z motylkami :).

Kasia