Pastelowe kamieniczki

Wieszaków z palet kolejna odsłona. Mam dwie palety, to i pomysły sypią się jak z rękawa. Ostrzegałam, że na ptasich budkach się nie skończy ;).  Dzisiaj nadal w temacie „mieszkaniowym”, tyle że te możecie wykonać bez użycia elektronarzędzi !

Ma Bi ( Z szafy od Żyrafy ) tak skomentowała poprzednią wersję wieszaków: „ja bym może i wprowadziła w życie z tym, że nie mam ani pół z potrzebnych narzędzi :/ ale doceniam, sieje entuzjazm i jak bym miała takie wieszaki, to bym na nich wieszała wszystko!… :) „. Kochana, to ja specjalnie z myślą o Tobie i sporej części ludzkości, przygotowałam wersję w której wystarczy brzeszczot i papier ścierny :).



Wieszaki domki

Potrzebujemy:

  • deska szer. około 9cm – gotowa deska dł. 1m kosztuje około 10zł i można ją przyciąć w markecie na wymiar ( ja wykorzystałam deski z palet )
  • resztki tapet
  • klej do tapet
  • pędzel, nożyczki, linijka, ołówek
  • brzeszczot ( ok. 2,50zł ) lub piła do drewna
  • papier ścierny
  • haczyki wkręcane ( 3,5x25mm ok. 2zł/8szt. )
  • zawieszki samomocujące ( 8zł/10szt.)
  • biała i bezbarwna farba akrylowa

Oczywiście mnie było łatwiej, bo przycięłam sobie wszystko wyrzynarką, ale na własne potrzeby trzy deseczki możecie przyciąć w markecie budowlanym. Potem tylko dociąć brzeszczotem dach pod kontem.

Zdjęcie poniżej jest poglądowe – rozpędziłam się z tymi domkami. Moje trzy kamieniczki mają 19, 18 i 16,5cm wysokości.



Po przetarciu papierem ściernym ( u mnie szlifierką – gotowa deska ze sklepu wymaga jedynie delikatnego wyrównania ), domki prezentują się tak :).



To teraz elewacja :).

Z resztek tapet wycięłam kształt kamieniczek ( z zapasem ). Na lewej stronie tapety rozrysowałam okienka, drzwi i wycięłam nożyczkami. Klejem do tapet posmarowałam deski, tapetę i przykleiłam. W przypadku palet, drewno bardzo chłonie klej, więc dobrze jest wcześniej nałożyć na deskę pierwszą warstwę kleju, a po wyschnięciu kolejną i dopiero wtedy przyklejać tapetę.

Po wyschnięciu  przycięłam nadmiar tapety i wygładziłam kostką szlifierską.



Trzy boczne ściany domów pomalowałam biała farbą akrylową. Jedną ścianę zostawiłam z oryginalną korą. Na koniec lakier bezbarwny, który zabezpieczy całość. Do tej pory używałam innego lakieru, który po kilku warstwach tworzył żółtawą powłokę. Do śmierdzących, ftalowych nadal nie jestem przekonana i kupiłam w Leroy Merlin Luxens wodorozcieńczalny do mebli i boazerii. Pisałam wstępną recenzję lakieru na Facebook.



Staram się być ostrożna i obiektywna w wydawaniu opinii. Na dzisiaj moja ocena jest podobna. Co mnie zaskoczyło lakier był biały ale po nałożeniu cienkiej warstwy tworzył bezbarwną powłokę. Niemniej jeśli nałożymy go zbyt wiele, to pozostają białe zlewki. Znalazłam negatywne komentarze: „lepi się jeszcze dwa miesiące..” i w chwili obecnej mam mieszane uczucia. Pierwsze 2-3 warstwy były bardzo szybko suche w dotyku, tylko ja poszłam w pięć ;). Na pewno przyciągał paproszki, a po tygodniu hmmm… no delikatnie lepki jest. Wstrzymuję się ostateczną opinią i testuję dalej.

Póki co cieszy mnie, że lakier szybko jest suchy w dotyku i nie jest żółtawy.



Jeszcze zawieszki samomocujące. Przy ptasich budkach pisałam Wam jak to samomocowały się, a ja sama odchodziłam od zmysłów ;). Generalnie są do okiełznania i dzięki nim wieszaki zachowują dystans od ściany.

Na koniec haczyki wkręcane, które bardzo łatwo wchodzą w drewno i mamy to :).








Mam nadzieję, że dzięki komentarzowi Ma Bi ta wersja wieszaków jest nieco łatwiejsza, a jeśli nie to komentujcie. Paletowych desek jeszcze trochę zostało :).

Sezon wieszakowy nadal niezakończony !



  • ma.kesz

    W sumie prosta rzecz, ale efekt cudowny. Motyw domków należy do moich ulubionych:)

    • Cieszę się Małgosiu. Szczególnie, że proste :). Miód na moje serce :).

  • Wyglądają uroczo :)