Personalne słoiki

Kinder niespodzianki, figurki, autka… Najczęściej mało gustowne ;). Jednak każda mama wie, że to bezcenne i szalenie niezbędne skarby ;). Sama jestem mamą z tym, że nastolatka i sporej części skarbów już udało mi się pozbyć. Resztę, małymi kroczkami próbuję wyprowadzić ;) lub przetworzyć w coś nieco bardziej przystępnego dla oka.

Pomysł na personalne słoiki, to nic innego jak zastosowanie bibelotów, jako uchwyty. Tak widzę to teraz, bo sama koncepcja była bardziej banalna. Chciałam zapakować słodki upominek na Walentynki dla syna, a wyszły wielorazowe pojemniczki na drobiazgi :).



Potrzebujemy:

  • słoiki
  • figurki, autka lub inne bibeloty
  • wkręty
  • farba akrylowa w sprayu
  • młotek, śrubokręt

Słoiki umyłam i oczyściłam z resztek kleju.

Już kiedyś pisałam jak usunąć klej, o czym tutaj. W skrócie, wacikiem namoczonym w rozpuszczalniku przecieramy słoik i po kleju :).



Przy pomocy wkręta i młotka wybiłam dziurkę w zakrętce słoika.

Dokładnie jak na zdjęciu, wbijamy od spodu w innym wypadku nakrętka może się pogiąć.



Cienkim wiertłem wywierciłam w pupce pieska otwór pod wkręt.



Zabawki przykręciłam do pokrywek.

Mogłam przykleić zabawki klejem, jednak przykręcenie wydaje mi się trwalszym rozwiązaniem.



Pożegnanie z pieskiem ;).

Zdjęcie poniżej jest kwintesencją tego, na co przez lata musiałam patrzeć i w końcu mogę pożegnać się z tym widokiem :).



Cienkimi warstwami farby akrylowej malowałam pokrywki.



Efekt końcowy zadowolił nie tylko mnie ale i syna.

Od projektu opakowania na czekoladki do pojemniczków na drobiazgi nastolatka!

Pomyślcie sami, ileż mamy własnych drobiazgów, z którymi ciężko się rozstać.  Wystarczy znaleźć im zastosowanie i dalej mogą cieszyć oko :).