Pokój nastolatka – Organizer z puszek

Minęło kilka miesięcy od kiedy zaczęłam remont pokoju Patryka i w zasadzie dawno go skończyłam. W zasadzie, bo cały czas widziałam coś do ulepszenia zanim go oficjalnie pokażę. Fototapeta na tle czarnej tablicówki i biurko z maszyny do szycia, grają tu pierwsze skrzypce.



O tym jak przykleić fototapetę i że to wcale nie jest trudne przeczytacie tutaj.



Zależało mi na funkcjonalności pokoju.

  1.  Z czarnych płyt dociętych na wymiar ( w markecie budowlanym ), skręciłam dostawkę i półki nad biurko. W każdym pokoju dziecięcym jest cała masa rzeczy, które są „niezwykle ważne”, a używane raz do roku ;). Te wylądowały pod sufitem.


2. Haczyk na plecak… U Was też plecak ląduje na podłodze ? W najlepszym wypadku w okolicy pokoju ;).

3. Organizer z puszek, który zwolnił miejsce na biurku. U mnie w szafie się sprawdził :).



Organizer z puszek.

MATERIAŁY:

  • puszki
  • drążek do zazdrostki
  • druciany wieszak
  • farba w sprayu
  • kombinerki, młotek, gwóźdź


W puszkach wybiłam gwoździem dziurki pod haczyki i wraz z drążkiem pomalowałam sprayem. Kilka cienkich warstw w odstępach czasu, żeby nie było zlewek.

Druciany wieszak pocięłam kombinerkami na równe kawałki i wygięłam ( oczko o średnicy drążka, zakończone haczykiem ). Pomalowałam sprayem i można wieszać :).



Tak prezentuje się gotowy organizer. Służy już od dłuższego czasu i powiem Wam, że ku mojemu zaskoczeniu kredki do niego trafiają :). Kilka haczyków zostało wolnych, do powieszenia na przykład nożyczek.




Część biurowa zakończona i teraz już mnie nic nie powstrzyma, żeby pokazać Wam drugą, sypialną strefę pokoju. Poszalałam z tapetą za kaloryferem i nawet wyszło, łóżko przemalowane… Zostało zrobienie zdjęć i będzie wpis :).