Stojak na jajka

Wystarczyło, że mróz nieco odpuścił, zaświeciło słonko i od razu zaczęły wpadać mi do głowy świeże pomysły. Ba, wpadały w ilości hurtowej, więc zrobiłam dwa stojaczki. Łączy je fakt, że powstały z paletowych desek.




Pierwszy, jeszcze jedną nogą w zimowym nastroju. Drugi, to już soczysta, wiosenna zieleń. Potraktujcie je jako inspirację. Na bazie tych prostych listw, możecie poszaleć. Zostawić surowe, a może ozdobić techniką decoupage, dodać kropki, paski, napisy… Co Wam w duszy gra.


Stojak na jajka DIY

Materiały:

  • drewniane listwy ( u mnie mają długość 46cm, szerokość 7cm i grubość 1,6cm )
  • piła do drewna lub wyrzynarka ( możecie też kupić gotową listwę, przyciętą na wymiar )
  • papier ścierny / szlifierka
  • otwornica ( w markecie budowlanym zestaw otwornic kosztuje około 18zł )
  • wiertarka
  • ołówek, linijka

To materiały, które są niezbędne do wykonania podstawy pod jaja.



Na przyciętych listwach zaznaczyłam miejsca na otwory.  Mniej więcej w odległości 7cm od siebie.



Do zrobienia otworów użyłam otwornicy 13/4″ = 44mm.

Dla tych którzy z otwornicą nigdy nie mieli do czynienia, jest to nakładka z ząbkami ( zwykle kupuje się cały zestaw, o różnej średnicy ), którą nakładamy na wiertło ( w komplecie ) i montujemy tradycyjnie w wiertarce.  Wiertło wystaje ponad nakładkę, więc wystarczy zaznaczyć środkowy punkt na desce.

Taką sama otwornicą robiłam otwory w „ptasich budkach”.



Wiercenie chwilkę trwało i robiłam przerwy, żeby nakładka wystygła.

Pewnie wiecie, że tarcie wywołuje ciepło. Idąc tym tropem, otwornica podczas wiercenia nagrzewa się, a rozgrzana może brzydko przypalić drewno. Z resztą analogicznie rozgrzewa się typowe wiertło i warto o tym pamiętać, żeby go nie spalić. No chyba, że chcecie mieć ognisko ;).

Ostatni etap przygotowania podstawy, to wyczyszczenie / szlifowanie desek. Zaczęłam od papieru ściernego gradacji 60, a skończyłam na 120.



  • Zielony – pomalowałam farbą akrylową Luxens „MINT” ( kolor na zdjęciu odbiega od realnego )
  • Złoty – przyciemniłam bejcą DRAGON, w kolorze palisander


Po wyschnięciu jeszcze raz przeszlifowałam papierem ściernym podniesiony włos drewna i:

Zieloną – pomalowałam drugi raz farbą, a po wyschnięciu zrobiłam przetarcia papierem ściernym.



Druga listwa miała oryginalną korę, którą chciałam uwidocznić. Zabezpieczyłam ją taśmą malarską Tesa, do precyzyjnych krawędzi. Pomalowałam złotym sprayem „FUN Spray”. Daje piękną, iście metalową powierzchnię :).



Przyciemnienie deski sprawiło, że teraz oczka nawet po wyjęciu jajek, pasują do oryginalnej kory.



A tak prezentują się stojaczki w całej okazałości :).




Te osłonki z zajączkami zrobiłam dwa lata temu i nadal służą :). Ozdobione techniką decoupage ( tutaj link do instrukcji ).




 



Praca całkiem prosta i przyjemna. Moim zdaniem ładnie będą się prezentować na świątecznym stole i nie zajmują wiele miejsca. O samej radości ze stworzenia coś własnoręcznie, nie wspomnę :).

Powodzenia !!!



Więcej wielkanocnych inspiracji, znajdziecie tutaj.