Z przyjemnością polecam :)

Jeśli tu do mnie zaglądacie, to na pewno z jakiegoś powodu. Może podobają Wam się moje prace, a może szukacie konkretnych instrukcji… Ja również zaglądam na inne blogi. Czytam, śledzę, niektórych autorów znam prywatnie i szczerze podziwiam. Dzisiejszy wpis, poświęcony jest właśnie tym, którzy inspirują mnie. Zachwycają, klepią swoimi postami po plecach i poprawiają nastrój. Jedyne o czym mogę Was zapewnić, to subiektywizm w doborze poleconych przeze mnie blogów :).


SHARE WEEK 2018

Jeżeli interesuje Was odnawianie mebli, to musicie poznać blog Anety Starych Mebli Czar.

Niewiele jest tak wyspecjalizowanych blogów, a przy tym czytelnie przedstawiających krok po kroku renowację. Amatorów malowania „Ludwików” na biało na pewno zanudzi ;).  Jeśli jednak faktycznie chcecie przywrócić mebel do dawnej świetności, poznać jego historię oraz techniki odnawiania, na blogu Anety znajdziecie wszystkie niezbędne informacje, podane w bardzo przystępny sposób.

***

Najczęściej przeglądam blogi wnętrzarskie, ale momentami zlewają mi się w jeden globalny pokój z szarymi ścianami ( ostatnio doszła jeszcze butelkowa zieleń ) i pop dodatkami. Nuda! Moim ostatnim odkryciem jest Republika Kolorów.

U Justyny znalazłam więcej odwagi i indywidualnej kreacji. Co najbardziej zaskakuje, nie walczy o zaistnienie w sieci. Nie znajdziecie jej na Facebook, Instagram… a warto zaglądnąć i zobaczyć pokój Bruna, czy przedpokój w mrocznej odsłonie. 

***

Najnowsze trendy, światowy design, sztukę użytkową i całą masę inspiracji, prezentuje Decomanka.

Nie mam pojęcia jak Izabella wyszukuje te ART perełki, ale z każdym nowym wpisem moje poczucie estetyki wchodzi na wyższy poziom, a wyobraźnia budzi się do działania :).

***

U Marty, Marheri Crafts panuje wyważony spokój.

Lubię tą ciszę, piękne zdjęcia i niebanalne pomysły. Martę znam prywatnie i mogę być nieobiektywna w ocenie. Co nie znaczy, że pijemy sobie z dzióbków ;). Podziwiam ją za cierpliwość w tworzeniu makram użytkowych i dążeniu do celu ( nie po trupach ). Dla mnie, to kobieta w kwiecistych sukienkach, pełna pozytywnych emocji. Jeśli nie liczycie na rzucanie mięsem i wszechobecną tandetę, to u Marty poczujecie się mile widzianymi gośćmi.

***

Eko ekspertem nie jestem, niemniej staram się ;). Pomaga mi w tym Julia, Na nowo śmieci.

Malutka, drobniutka kobietka, która ma tyle charyzmy w sobie, że nie jeden zwalisty chłop by jej pozazdrościł. Na swoim blogu odpowiada na pytania jak segregować, dlaczego i czy to w ogóle ma sens. Zawsze merytorycznie i na temat. Poddaje pomysły na przerabianie „śmieci” oraz prowadzi warsztaty upcyklingowe. Prywatnie postrzegam Julię jako cierpliwą i otwartą nauczycielkę życia, w duchu zero waste.

 

***

Zupełnie z innej bajki jest blog Joasi, Zachwyty i narzekania.

Nie potrafię napisać jednym zdaniem o czym pisze Joasia. Pewnie o tym co ją zachwyca i wkurza ;). Jednego dnia czytam o feminizmie i babskich protestach, a za chwilę o wciągających gierkach na telefon, czy „męskich głosach, które czynią serce pluszowym”. Pełne spektrum kobiecych emocji, na jednym małym blogu :).

***

„Najmilszą stroną internetu” jest Janina Daily.

Kto nie zna Janiny, ten trąba ;).  W zasadzie na podaniu linka, powinnam skończyć. Odwiedźcie Janinę, a na bank wpadniecie w sidła pluszu i humoru. Sama „używam” w sytuacjach kiedy już nie chce się chcieć i zawsze się zachciewa ;). Uwielbiam ten sarkazm i dystans do samej siebie. Ciekawe, czy Janina ma hejterów. Nawet jeśli, to pewnie odpala swoje foki i dobija śmiechem :).

***

Szykując się do tego wpisu zebrałam długą listę blogów, które czytam. Znalazły się na niej blogowi potentaci i te malutkie, niszowe, acz interesujące. Ostatecznie wybrałam same perełki mojego świata. Chętnie poznam i Wasze. Co Wy czytacie i możecie polecić ?


Gwoli wyjaśnienia: SHARE WEEK, to coroczne zestawienie wartościowych blogów, polecanych przez blogerów. Trwa niezmiennie od 2012 roku i ma na celu między innymi popularyzację tych, których ciężko znaleźć w sieci, a warto do nich zaglądnąć. Pomysłodawcą projektu jest Andrzej Tucholski.