Sypialnia w granacie

Ta metamorfoza sypialni to była czysta przyjemność i w zasadzie zrobiła się sama. Od razu wiedziałam jak będzie wyglądać. Szafirowe ombre plus kilka dodatków, które stworzyły wyjątkowy klimat w sypialni. Wielka w tym zasługa właściciela, który nie zawracał mi głowy własnymi wizjami ;). Coś tam mówił o modnych szarościach i chyba nawet miał własne zdanie ale na moje szczęście brak czasu na ich realizację :). Wiecie, to jest ogromny komfort móc robić coś pod klienta, niemniej bez jego oddechu na plecach.

Mieszkanie na wynajem, w tak zwanym apartamentowcu…

Czyli ma się wynająć i oby jak najszybciej zwróciła się inwestycja.

Według takich kryteriów planowałam, a wydałam bardzo niewiele. Tym bardziej, że meble już były i pozostało dodać to coś.


Metamorfoza sypialni


metamorfoza sypialnieA jakże, wszystko z Ikea.
Uważam, że to jest bardzo bezpieczny wybór.

Kolor w sypialni


Kolor w sypialni powinien dawać poczucie ciepła i zapewniać spokojny odpoczynek. Do tej pory sypialnia była surowo biała z bordowymi akcentami. Może dlatego, że kocham morze, a może wcale nie, stanęło na granacie, szafirze, fiolecie… Wybrałam farbę lateksową Luxens “Saphir 5” z Leroy Merlin. Ten odcień granatu, zmienia się pod wpływem światła, a także dodatków. Na pewno ma ciepły odcień i to nie jest tak, że jak “niebieski” to wszystko co niebieskie będzie super wyglądać.



Ombre pistoletem do malowania

Po kilku latach wynajmu oczywiście ściany wymagały zaszpachlowania ubytków, odświeżenia białego koloru, abym mogła wkroczyć ja ;). Uzbrojona w farby i pistolet do malowania Wagner. Recenzję i opis tego pistoletu do malowania znajdziecie tutaj. Maluję nim od ponad roku i niezmiennie polecam. Owszem wymaga zabezpieczenia i oklejenia wszystkiego wokół ale potem to już sama przyjemność malowania.

Pistoletem do malowania bez problemu uzyskacie także efekt ombre na ścianie. W zestawie są dwie dysze z pojemnikami na farbę. Do jednego wlałam białą emulsję, do drugiego granatową. I można szaleć :). Tutaj możecie zobaczyć krótki film z tego mojego malowania.

Polecam najpierw przetestować ustawienia pistoletu na kartonie, czy folii. Farby mają różną gęstość. Swoją lekko rozcieńczyłam wodą i podczas malowania regulowałam ustawienia pokrętłem. Z czasem na pewno nabierzecie takiej wprawy, że niejedno graffiti powstanie :).


 


Ciepłe dodatki do granatowej sypialni

Prywatnie uwielbiam zimne, brudne odcienie kolorów. Tutaj wyłączyłam prywatę i szukałam samych ciepłych, milutkich, aksamitnych dodatków. Ależ kusiły te chłodne odcienie poduszek, surowe narzuty, szorstkie zasłony. Szczególnie, że są teraz bardzo popularne i jest ich dużo większy wybór.

W Leroy Merlin kupiłam:

  • poduszki dekoracyjne “Amado” 2szt. 40x40cm – 35,50zł /szt. z wkładem
  • zasłony zaciemniające na przelotkach “Dubbo” granatowa 2szt. 140x280cm – 85,99zł/szt.  Welurowa ( 100% poliester ) i w kolorze zbliżonym do ściany.


W Ikea:

  • dwa komplety pościeli “Kopparranka” – 69,99zł/kpl.
  • lampę “Knappa” – 49,99zł – Jest nie droga i całkiem wygląda. Do tej pory w sypialni był plafon, który prawie zupełnie nie dawał światła.
  • pled “Ingrun” – 39,99zł – Podobno jest biały, dla mnie zdecydowanie beżowy. Są również w innych kolorach i wszystkie ciekawe.

Trzeci sklep na mojej mapie zakupowej, to było prawdziwe odkrycie towarzyskie ;) – Merkury Market. Sklep żywcem wyrwany z PRL. Może jednak z późniejszego okresu, bo półki były pełne. W każdym razie znalazłam tam milutką, granatową narzutę w całkiem sensownej cenie. Mieli nawet całą paletę kolorów tych narzut i myślę, że jeszcze ten sklep odwiedzę. Mają wszystko to, czego w popularnych sieciówkach nie znajdziecie.

  • Granatowa narzuta 220x 200 – 46,99zł



Dekorowanie, montowanie, układanie i przekładanie to już sama przyjemność :).

Skłamałabym mówiąc, że wszystko zrobiłam sama.

Szpachlowanie i malowanie zleciłam znajomemu. Wysoki syn załatwiał sprawy wysokościowe i targał te moje “durne” zakupy. Pies pomagała łapkami w roznoszeniu farby po podłodze ale też dzielnie merdała ogonkiem do ekspedientek w Leroy Merlin, a spędziłyśmy tam wiele godzin. Generalnie była to metamorfoza zespołowa :).


Koszt metamorfozy sypialni

Na materiały remontowe typu wałki, pędzle, farby etc. wydałam 500zł przy czym były to materiały na całe mieszkanie ok.50m2. Plus robocizna, czyli szpachlowanie ubytków i naprawa pęknięć, uzupełnienie listew przypodłogowych, jednokrotne malowanie/ odświeżenie ścian  – 1700zł ( po znajomości ).

Pościel, lampa, koce i zasłony, to niecałe 520zł.

Powiedzmy, że był to lifting, bo gdybym miała kupić meble, nawet w najtańszej opcji pewnie trudno byłoby się zmieścić w dwóch tysiącach. Do całości dodałabym dużo czasu i mniej benzyny – większość zakupów planowałam online, co szczerze polecam. Dokładnie wiedziałam gdzie i po co jadę. No może prawie wiedziałam ;).


 




granatowa-sypialnia


Kiedy pierwszy raz wysłałam zdjęcia sypialni właścicielowi, czekałam z zapartym tchem co i czy odpisze ;). Dziś już wiem, że sypialnia przerosła jego oczekiwania. Waszej ocenie zostawiam, czy dobrze zrobił zostawiając mnie samą z kluczami do mieszkania ;).

Kasia

2 komentarze do “Sypialnia w granacie

  • 19 sierpnia 2021 o 22:42
    Permalink

    Bardzo dobrze zrobił,że powierzył Pani Kasi i jej wspaniałym umiejętnością, Efekt jest niesamowity. ALE ,,,, jeśli robimy to z sercem , a Pani Kasia widać wkłada w nie całe swoje serducho. Śmiało bym powierzyła jej mój domek.Pozdrawiam serdecznie

    Odpowiedz
    • 19 sierpnia 2021 o 23:27
      Permalink

      Pani Alicjo, rozpieściła mnie Pani do granic komplementami. Moje serducho na pewno ogromnie dziękuje i rośnie, że nie dałam ciała :). Ściskam.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *