Igrzyska DIY moim okiem

Na początku marca odbyły się w Poznaniu Igrzyska DIY organizowane przez Majsterki i markę Liberon. Zaproszenie do udziału w tym wydarzeniu było dla mnie miłym wyróżnieniem, choć z dużym dystansem podeszłam do opcji konkurowania na pędzle ;). Jeszcze wsiadając do pociągu myślałam, że to będzie bardziej okazja do spotkania z twórcami, z którymi widzimy się zwykle on line. I tak po kilku godzinach podróży, w towarzystwie Karoliny Ale tu ładnie, dotarłyśmy na miejsce, a tam …



Taki był plan, który w towarzystwie kilkudziesięciu dusz artystycznych nie mógł utrzymać się w ryzach ;). Na pewno zaczęło się z pompą. Od powitania i prezentacja najnowszej linii produktów Liberon Polska.

Wszystko, co od tego momentu się działo, było kwintesencją szaleństwa, umiejętności, technik oraz pasji.


fot. Jacek Waszkiewicz


Można uczyć się na własnych błędach, jednak lepiej od tych, którzy wiedzą i doświadczeniem chętnie się dzielą.

Jako pierwszy Paweł Machomet  Rzuć Pan Okiem z tematem: “Jak z nowego zrobić stare”, wprowadził nas w swoje tajniki postarzania mebli. Koniecznie zobaczcie krzesło, które wyszło spod rąk Pawła ( tutaj ).


Na rozruszanie nadgarstków, pierwszą dyscypliną był Sprint Majsterkowy, czyli stylizacja drobnych ozdób na czas ( dwa razy po 40 minut ). Efekt końcowy nie był bez znaczenia. Do dyspozycji mieliśmy ramki, szkatułki, plastry drewna, stojaki na wino oraz wszystkie niezbędne materiały. Chyba nie muszę dodawać, że każdy był w swoim żywiole :).


fot. Jacek Waszkiewicz


fot. Piotr Motrenko


fot. Piotr Motrenko


fot. Piotr Motrenko


Kolejnym wykładowcą była Małgorzata Budzich Odnawialnia – “Cyklina, skrobak, środki do usuwania powłok”. Mam wrażenie, że bez cykliny Małgosia nigdzie się nie rusza, a nuż trafi się coś do zdarcia ;). Bardzo cenny wykład i darcie na żywo też było :).


fot. Piotr Motrenko


Na tą panią czekałam najbardziej. Aneta Bukowska – “Wosk, politura, czy lakier ?”

Jeśli mogę powiedzieć, że mam idolkę, to jest nią Aneta. Od 20 lat zajmuje się RENOWACJĄ mebli. Jej prace możecie podziwiać na blogu Starych Mebli Czar. Każda zamieszczona tam treść, jest merytoryczną wiedzą, popartą wieloletnim doświadczeniem.


fot. Piotr Motrenko


fot. Rafał Meszka


Chwila przerwy na dokończenie prac, selfiaczki, relacje…

I jedziemy dalej z Moniką Tyszczak eMTePlace – “Styl glamour, czyli nie bój się złota, srebra i miedzi”. Była okazja podziwiać nowe produkty w praktyce. Kto nie wie, Monika jest założycielką grupy na Facebook OIOM – Oddział Intensywnej Odnowy Mebli. Nie umniejszając innym grupom OIOM, to najwyższy poziom odnawiania mebli. Fachowo, merytorycznie i atmosfera przyjazna ludziom :).

Skoro już o meblach, to pora na główną konkurencję igrzysk – Wielobój meblowy. Dwie i pół godziny na metamorfozę komody, stolika nocnego lub krzesła.


fot. Jacek Waszkiewicz


Ponad trzydziestu uczestników porwanych do działania w walce o…. Wiecie, to był ten moment kiedy okazało się, że można zdrowo konkurować. Wszyscy skupieni na własnej pracy i pomimo presji czasu, nie wyrywaliśmy sobie pędzli ;). Ba, na ile to było możliwe każdy służył pomocą, a przynajmniej puszką farby.


fot. Piotr Motrenko


Co dla mnie stanowiło trudność, to praca z nowymi produktami. Dwa, to czas. Zawsze powtarzam, że farba potrzebuje przeschnąć, że kolejną warstwę nakładamy po dwóch godzinach. Tu nie było mowy o zasadach ;). Po czwartej warstwie farby, nałożonej w przeciągu godziny, wszystko odchodziło, ale udało się :).



fot. Marhericrafts


Do metamorfozy komody użyłam:

Krem pozłacający na pewno wyrwał mi serce, ozłocił i zwrócił na miejsce ;). Ma konsystencję pasty. Bardzo fajnie się go nakłada i daje niesamowity efekt. Kto nie próbował, zachęcam.


fot. Piotr Motrenko


Ufff, było świetnie ale nie samą pracą człowiek żyje. Widzieliście plan, więc wiecie, że kolejnym punktem programu była wspólna kolacja. W końcu złapaliśmy oddech po pełnym wrażeń dniu. Tak między nami, w towarzystwie świetnych win.

Ach, ten sommelier, który opowiadał o winnicach… Więcej nic nie powiem :).


fot. Rafał Meszka


Co by nie mówić, rano trzeba było wstać :).

Nowy dzień, nowe doświadczenia i pełen profesjonalnych rad wykład, z ust uznanego fotografa Rafała Meszka meszka.com “Detal w fotografii wnętrz”. Ten facet robi niesamowite zdjęcia. Aż takich aspiracji nie mam, za to wszystkie uwagi chłonęłam jak gąbka.


fot. Piotr Motrenko


Wykład Piotra Motrenko motreno-fotografia.pl, ujął mnie pomysłami “zrób to sam” na walkę z kiepskim światłem podczas robienia zdjęć we wnętrzach.

Pewnie mało kto zastanawia się nad tym ile blogerzy czasu poświęcają na zdjęcia oraz ich obróbkę. Tak, skaczemy po krzesłach, podwieszamy aparaty na przeróżnych konstrukcjach i świrujemy, kiedy po setce zdjęć, wszystkie są nieostre. Uzależnieni od światła, aury na zewnątrz, pory dnia. A wszystko to tylko po to, by pokazać Wam jedną komodę ;).


Tak wprowadzaliśmy wykłady w życie z  Karoliną Dekostacja i Pawłem Pan Fleks.


Efekt końcowy zdjęć. Po lewej komoda Karoliny Dekostacja.


Jak igrzyska, to i medale muszą być. Nie mam pojęcia czym kierowało się jury podejmując decyzję. Sama miałam faworytów, niemniej różnorodność uczestników i ich prac, nie ułatwiała wyboru. W olimpiadach mamy stopery, a tu… Tu każdy włożył swoje serducho. Ze swojej strony gratuluję wszystkim uczestnikom !!!

Nagrodzone prace możecie zobaczyć tutaj. Na blogu Majsterek możecie też podziwiać każdy mebel, który powstał podczas igrzysk.


fot. Rafał Meszka


fot. Jacek Waszkiewicz


fot. Piotr Motrenko


Muszę dodać, że dla mnie ten czas był bezcenny. Nie wygrałam nagrody, za to poznałam fantastycznych ludzi. Zdobyłam nową wiedzę. Zaszczytem było konkurowanie z najlepszymi.

Ślicznie dziękuję Majsterki za zaproszenie . Markom Liberon, Jysk i Tesa, za materiały do tworzenia. Za hiper pozytywny czas !!!

Kasia