Szufladowe kwietniki

Kiedy opisywałam metamorfozę balkonu, przez myśl mi nie przeszło, że będzie kolejna. A jednak. Koleżanka czytała wpis i upatrzyła sobie szafkę, która do mnie trafiła przypadkiem, a skoro jej pasuje, to dlaczego nie zmienić dekoracji? Siłą rzeczy, absolutnie nie przywiązana do przypadkowej szafki uszczęśliwiłam koleżankę i miałam powód na kolejną metamorfozę :). Szalonej rewolucji nie zrobię ;), jedynie mała przemiana mini ogródka :).

Remont małego pokoju, to miał być kolejny etap. Ale zanim malowanie, trzeba pozbyć się mebli. Trudno było je wynieść i choć rzadko to mówię miały trafić w kosz. Jedynym rozwiązaniem było rozkręcenie ich na części pierwsze ;). Tak nie do końca w kosz, bo zostały trzy szuflady i to one wykorzystam na balkon :).

Potrzebujesz:

  • stare szuflady
  • farba do drewna
  • barwnik
  • talk
  • papier ścierny
  • listwy drewniane
  • płyta pilśniowa na fronty
  • folia budowlana
  • tacker, pistolet z klejem na gorąco lub gwoździki
  • wiertarka
  • wkręty, gwoździe
  • poziomica

Szuflady wykąpane, odtłuszczone, gotowe do malowania. Oczywiście jak wyschną ;). W tym czasie z pleców segmentu wycięłam fronty. W spisie nie ujęłam wyrzynarki, nie każdy ją ma. Można za to w markecie budowlanym kupić przycięte na wymiar płyty lub sklejkę.


skrzynki_z_szuflad_35


skrzynki_z_szuflad_33


Zanim przybijemy fronty malujemy szuflady wewnątrz.

Płyta pilśniowa jest dość giętka, więc przy dłuższej szufladzie wzmocniłam ją listwą drewnianą, tak żeby nie wyginała się po posadzeniu roślin.


skrzynki_z_szuflad_31


skrzynki_z_szuflad_30


Póki co wyglądają jak muchomorki, tylko kropeczek im brak ;).


skrzynki_z_szuflad_29


Szuflady pomalowane na biało, zostały jeszcze fronty. Chciałam podpisać rośliny, a w szczególności zioła, stąd pomysł na pokrycie frontów tablicówką. Oczywiście zrobimy ją sami. A czy musi być czarna ? Skąd, ta będzie w odcieniu pasującym do wzoru na firankach :). Białą farbę mieszamy z barwnikiem ( u mnie turkusowy ) i kolejno z talkiem. Szczegółowo opisywałam jak zrobić farbę tablicową tutaj.


skrzynki_z_szuflad_28


Pierwszy turkus mnie przeraził ;). Po prostu kupiłam barwnik innego producenta. Sprawdzajcie zawsze odcienie na próbnikach w sklepie, żeby uniknąć takich niespodzianek.


skrzynki_z_szuflad_27


Plan B, czyli domieszanie czarnego, zieleni i niebieskiego uspokoiły nieco szalony turkus :). Po przetarciu papierem ściernym kolor wyszedł dokładnie taki jakiego oczekiwałam :). Na zdjęciu poniżej z prawej strony przed przetarciem, a długa szuflada już po.


skrzynki_z_szuflad_26


Zanim zamontujemy, w chwili obecnej już kwietniki, trzeba wyłożyć je folią budowlaną. Pomocną instrukcję jak to zrobić znajdziecie w treści wpisu skrzynki z palet. W tym przypadku tylko mała różnica. Płyta pilśniowa jest zbyt cienka, żeby folię przymocować zszywkami. W zależności od tego jakiej płyty użyjecie, macie różne możliwości. Tacker, gwoździki lub tak, jak ja tym razem zrobiłam, a mianowicie klej na gorąco. Miło zaskoczona byłam, fajnie złapał i szybciutko :).

Montaż. Kupiłam zawieszki do mebli. Ale jak widzicie na zdjęciu poniżej one się nie sprawdziły. Nie przewidziałam, że dno szuflad nie jest zlicowane z plecami, jak zwykle w przypadku szafek. Za to drewniana listwa spełni funkcję szyny do zawieszenia szuflad.


skrzynki_z_szuflad_22


W dopasowanych do szerokości szuflad listwach wiercimy otwory. A żeby wkręty nie wstawały, grubszym wiertłem nawiercamy miejsce pod główkę śruby.


skrzynki_z_szuflad_21


Szyny przykręcamy do ściany i tu przyda się poziomica, no chyba, że mają wisieć pod kątem ;).


skrzynki_z_szuflad_24


Układamy szuflady na listwie i przykręcamy. Kwietnik wspiera się dodatkowo na listwie, więc raczej nie spadnie ;).


skrzynki_z_szuflad_23


Pora na roślinki :). Przyznam, że obkupiłam się na giełdzie kwiatowej. Od lawendy, przez lobelię, million bells, aż po zioła wszelakie :). Uwielbiam kupować właśnie u ogrodników. Przy okazji zakupów zdobywam bezcenną wiedzę jak o konkretne rośliny dbać. Tego dnia dodatkiem był karton gratisów :). Pani miała nad stan rozsad i dostałam za przysłowiowy grosz. Absolutnie nie chciała więcej.


skrzynki_z_szuflad_19


A efekt końcowy prezentuje się tak :).


skrzynki_z_szuflad_12


skrzynki_z_szuflad_13


skrzynki_z_szuflad_1


Może i straciłam miejsce do przechowywania, ale za to zyskałam balkonowy ogród. W między czasie znalazłam jeszcze naczynie do pieczenia po babci. Nie wiem jak inaczej to nazwać, brytfanka ? W każdym razie przeorganizowałam skalniak :). Przyjemnie jest siedzieć na przeciw i podziwiać tą zieleń.


skrzynki_z_szuflad_4


skrzynki_z_szuflad_3


skrzynki_z_szuflad_2


Zioła mogą nie nadążyć nad apetytem mojej rodzinki. Już drugiego dnia część skosiłam i zajadaliśmy się sałatką :). W zasadzie miało to być podsumowanie drugiej metamorfozy balkonu. Było miło, rodzinnie, bo każdy pomagał, ale to nie koniec;). Może nie zauważyliście niedociągnięć na ścianach, ja owszem i świadomie ich nie naprawiałam.


skrzynki_z_szuflad_16


W dniu, kiedy kupiłam rośliny pojawiła się kartka na drzwiach klatki schodowej. Czy tylko ja mam wrażenie, że będzie balkon w wersji III ;). Chyba zatytułuję „jak w rok zmienić balkon” ;). W prawdzie ręce mi opadły, ale jaka okazja na kolejne pomysły :).


skrzynki_z_szuflad_17


Zdjęcie poniżej to już wspomnienie ;).


skrzynki_z_szuflad